Terkot kół zamiast budzika

2013-08-06 09:15:22

Jeden z czytelników zasygnalizował problem – hałas spowodowany samochodami poruszającymi się po ulicy Wodnika w części, gdzie ułożone są płyty. Poniżej przedstawiamy korespondencję czytelnika (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) i pani Małgorzaty Chmiel.

* * * * * * * * * * * * *

Witam.
Jestem mieszkańcem osiedla Barbakan przy ulicy Orfeusza i zwracam się z pytaniem, a jednocześnie swoim problemem jako mieszkańca dzielnicy Osowa.
Chciałbym się zapytać o status niedokończonego asfaltem odcinka ulicy Wodnika. Mieszkam naprzeciwko odcinka z płyt i muszę przyznać, że jest to koszmar. Odkąd pojawiły się te płyty, razem z nimi pojawiło się całodniowe klekotanie kół przejeżdżających samochodów. Nie wiem czy jest więcej osób, które mogłyby się ze mną zgodzić, ale mam nadzieję, że tak jest i że nie jestem w tym odosobniony, bo ten hałas jest nie do zaakceptowania. Owszem - na pewne rzeczy się godzimy, pewne zmiany wymagają czasu, przyzwyczajamy się w imię wyższej sprawy. Jak wiadomo prowizorki w Polce przeżywają najdłużej, a nie chciałbym, aby tak było w tym przypadku. Ten nieszczęsny odcinek ulicy generuje nieustanny terkot kół przejeżdżających aut, od czasu położenia płyt skończyła się cisza. Jest to na tyle dokuczliwe, że rano nie trzeba nastawiać budzika, aby się obudzić. Natomiast przejeżdżające autobusy i ciężarówki generują wibracje wyczuwalne w moim mieszkaniu. Jeśli nie ma pieniędzy na dokończenie tego odcinka nawierzchnią asfaltową, proponuję postawić fotoradar i gwarantuję, że ten fragment ulicy zarobi na siebie w pół roku. Niektórzy kierowcy, szczególnie nocą, pędzą tym odcinkiem tak, że już nie ma terkotania kół, ale jest furkot.

Cokolwiek bym nie pisał i ile nie pisał, nie wyolbrzymiam tego faktu. Ten hałas to nie jest normalne dla mieszkańca ulicy Orfeusza, to jest utrapienie - szczególnie teraz latem, kiedy pootwierane są okna.

Dziękuję i pozdrawiam.

R. Ż.

* * * * * * * * * * * * *

Witam.

Zwróciłam uwagę na ten problem w ZDiZ i czekam na odpowiedź w sprawie znaków ograniczających prędkość. Wiem nie od dziś, że Państwu to bardzo przeszkadza. Chwilami myślę, że może lepiej byłoby, gdyby się tych płyt w ogóle nie kładło, tylko zostawiało piaskową nawierzchnię. Wtedy samochody nie byłyby dla Państwa tak uciążliwe. Ale nacisk mieszkańców z innej części Osowy był tak duży, że wygrzebałam (naprawdę dużym wysiłkiem) ok. 1 mln złotych na te płyty. Wie Pan z pewnością, że nie można było położyć asfaltu, bo mieszkańcy osiedli wzdłuż tych płyt nie chcieli w ogóle tam ciągu jezdnego, tylko pieszo-rowerowy. Tak więc było w planie zagospodarowania, a pozwolenie na budowę drogi musiało być zgodne przecież z tym planem. Potem mieszkańcom „się odmieniło”, ale realizacja drogi była już w toku.

Z poważaniem

Małgorzata Chmiel

* * * * * * * * * * * * *

Witam.

Dziękuję za odpowiedź. Uważam, że ten odcinek ulicy Wodnika jest nam komunikacyjnie bardzo potrzebny i nie wyobrażam sobie przebijania się przez ulicę Sopocką do obwodowej.

Na pewno ten odcinek wymaga uspokojenia prędkości. Może dobrym pomysłem byłoby utworzenie przy krawędziach jezdni zatok spowalniających, które jednocześnie nie stanowią przeszkody dla autobusów. Takie rozwiązanie widziałem w Hamburgu w terenie zamieszkanym, gdzie poruszały się autobusy. Bo ulica Wodnika to jest teren zamieszkany, a nie tranzyt, co wnioskuję po kierowcach. Na razie - odpukać - nie wydarzyło się tutaj nic złego, ale ruch pieszych i rowerów jest spory, a do tego zarośnięta krawędź jezdni powoduje, że kierowcy mogą nie zauważyć  w porę chętnych do przecięcia jezdni. Lamp nie ma, więc po zmroku jest naprawdę ekstremalnie dla przekraczających jezdnię, aczkolwiek hałas płyt jest na tyle słyszalny, że informacja dla pieszego jest raczej czytelna. Niedługo, gdy otworzą nowy obiekt handlowy przy rondzie ruch poprzeczny może być zdecydowanie większy.

Nie mam nic przeciwko temu odcinkowi, natomiast marzę, aby mógł on zostać wykończony asfaltem. Tak, abym mógł słyszeć jedynie szum opon, zamiast całodziennego, monotonnego klekotania opon, bo to jest naprawdę uciążliwe.

Z poważaniem

R. Ż.

* * * * * * * * * * * * *

Witam.

Staram się o pieniądze na realizację docelowej nawierzchni tego odcinka ulicy Wodnika, ale - jak Pan się domyśla - odpowiadają mi, że inne ulice w Osowej są w gorszym stanie, jako gruntówki, ale nie tracę nadziei.

z poważaniem

Małgorzata Chmiel

Redakcja

KOMENTARZE

brak komentarzy

DODAJ KOMENTARZ



kod: unas